Postanowiliśmy w niedzielę, zamiast gnić przed TV i psuć wzrok przy komputerach, pojechać gdzieś na wycieczkę. Motorem. Żeby jechać poświęciłam się i odbyłam 500 kmpodróż pociągiem, z malusieńką przerwą na regenerację sił. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Wycieczka
Owady
(31 maj 2010)
Pisałam wcześniej, że przywiozłam sobie z wycieczki gorączkę. Gorączka, jak gorączka, tyle tylko, że badania okresowe muszę zrobić, więc zależało mi na szybkim “pozbyciu” się jej. Najpierw myślałam, że to osłabienie jakieś czy coś, ale bolała mnie łydka. Zaczęłam ją “lustrować” i nic..boli jak cholera, twarde w jednym miejscu i tyle ..wzięłam tabletkę przeciwbólową i czekam. Dziadostwo postanowiło się rozwinąć. Czytaj dalej
