Archiwa tagu: Michał

Wszyscy o nim piszą

Tak w zasadzie to ten Sylwester to dzień jak co dzień. Tyle, że wieczór inny niż wszystkie. Czytaj dalej


Relacje międzyludzkie – part three

Generalnie całe życie mojego kuzyna (bo po raz bilionowy powtarzam, że to ja jestem starsza – co oczywiście nie świadczy nic a nic o tym, że mądrzejsza) byliśmy wychowywani razem. Czytaj dalej


Relacje międzyludzkie – part two

Kontynuuję wcześniejszy wpis bez zbędnych ceregieli. Czytaj dalej


Relacje międzyludzkie- part one

Ostatnimi czasy pozwoliliśmy sobie, z moim kuzynem (nie mogę napisać nieco szalonym bo mnie o plagiat posądzi) powspominać stare czasy. W trakcie owych wspominek wyszło mi, ze ja to po prostu nie dość, że z deklem kiepskawo w okresie dojrzewania miałam, to jeszcze przejawiałam zapędy sadystyczne. Czytaj dalej


Zderzenia

Chciałam odświeżyć oblicze bloga i rozjaśnić je nieco, zmieniając motyw, czy temat jak kto woli. To co jednak proponuje wordpress (proponuje mnóstwo, ale nie do tej wersji) nie powalało mnie na kolana, więc uczyniwszy parę prób wróciłam do szaty graficznej tej oto. Co nie znaczy że się nie rozwijam. Czytaj dalej


Między 6 a 2

No więc wczoraj znów odbyłam podroż koleją, po stęsknione dziecię swoje….W przeddzień wyjazdu uskuteczniliśmy jeszcze wizytę u Michała i Agnieszki. Celem było odebranie pamięci do kompa. Towarzyszyły nam pan bols i pani …pani…no jeszcze chwilę temu pamiętałam…no w każdym razie my to z Agnieszka używałyśmy…

Kolej mnie nie zawiodła, miała godzinne opóźnienie, bo podobno trakcję ukradli po drodze. Dziś wróciłam z mocnym postanowieniem pakowania się na Mazury, ale po krótkiej analizie doszłam do wniosku, ze jutro tez jest dzień. Tak więc do wyjazdu upragnionego jeszcze 2 dni..


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.