Archiwa tagu: dziecko

Żarówka

Młody wynosi ciuchy do prania, nagle z łazienki wrzask: “JEZUUUUUUS MARIAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”

Pierwsze co przyszło mi do głowy w łazience jest pająk! Z duszą na ramieniu zaglądam i pytam: “Czego się drzesz?!” Równocześnie próbuję nie patrzeć na podłogę i ściany, żeby nie napotkać wzrokiem żadnego “potwora”.

- Żarówka wybuchła!

No rzeczywiście, powód do wrzasku.

- Nie wybuchła, tylko się wypaliła.

- Ale TAK BEZ OSTRZEŻENIA?!

Idę więc dziś kupić żarówkę bo w domu oczywiście zapasu nie ma już..może gdzieś będą “ostrzegające”. A jeszcze niedawno wystarczyło, żeby żarówka po prostu świeciła.

Z ostatniej chwili: ZGUBIŁAM RĘKAWICZKI moje ukochane zielone.

apgerjd: rękawiczki ZNALAZŁAM. Zostawiłam je wczoraj w sklepie.


Birthday

…..16.12.1994….. Czytaj dalej


Oczami nastolatka

Dziecko moje jedyne przygotowuje się do bierzmowania. Tak więc szczebioczemy modlitwy różne wieczorami (dla niewtajemniczonych jest spis, różnych kościelnych przykazań i  modlitw, które NALEŻY znać), żeby się dziecku utrwaliły i żeby ZDAŁ  je jako tako. Jednym z elementów przygotowań jest co miesięczna spowiedź. Ponieważ co tu dużo kryć, jakoś szczególnie co miesiąc nie chodził się spowiadać, tak też i trochę zabył formułkę. Co oczywiście nie uszło uwagi katechetki i kazała się wyuczyć. No to się wyuczył, no to co go spotkam na swojej trasie pada komenda “mów spowiedź”. Tak tez było dzisiaj, kiedy to bladym świtem okupowaliśmy przystanek tramwajowy.

Dziecko nabrało powietrza i recytuje, dochodzi do momentu kiedy przeprasza się za grzechy i nagle od moich uszu odbija się: “Teraz on cos BIADOLI, a potem jeszcze ja mowię…”

Niestety nie wiem z jakich grzechów spowiada się ów młody człowiek, ale muszą być one tylko i wyłącznie ciężkie skoro duchowna osoba biadoli…


Myślę

Se siedzę i se myślę, w tematach rożnych. Czytaj dalej


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.