Co dzień pytam mojego Pierworodnego (P) co miał na obiad w szkole. Inspiracji szukam, a nie że ciekawska jestem. Wczoraj tradycji stało się zadość:
(J) Co miałeś na obiad?
(P) Ziemniaki z mięsem i sałatka
Nie zadowala mnie ta odpowiedź:
(J) A dokładnie?
(P) Ziemniaki, filet z kurczaka i sałatka…no nie wiem z czego, ale ulubiona wujka Michała….
(J) o_O
Jedyna sałatka jaka przychodzi mi do głowy nie nadaje się jako dodatek do obiadu, stanowi samodzielne danie….a myślałam, że znam z grubsza gusta kulinarne w/w wujka..

