Bladym środowym świtem wybiegłam z domu, celem zakupienia filetów z karpi. Przy okazji zaliczając dobry uczynek i dokonać zakupów dla koleżanki. Daleko nie jest, jeden przystanek autobusem, ale rybny otwierają o 7:00 a ja zaczynam pracę 7:30. Czytaj dalej
Archiwa tagu: autobus
Śnieżyce, starcie pierwsze
W obliczu katastrofy śnieżnej przyszło mi podróżować komunikacją miejską. To znaczy byłabym niesprawiedliwa, gdybym powiedziała, że w największej zadymie śnieżnej musiałam jechać autobusem. Nie, nie…korzystając z uprzejmości wujka pojechałam samochodem. Osiągaliśmy prędkość nad świetlną…czyli jakieś 20 km/h. No nawet raz wujek wrzucił “trójkę”..droga, którą normalnie pokonujemy w 15-20 minut trwała godzinę z hakiem. No ale nie o tym chciałam. Czytaj dalej
