Miesięczne archiwum: Styczeń 2012

Film

Szanowna telewizja nazwy, której nie wymienię wyświetliła klasykę. Film tłumaczony za czasów  smoka Analoga jako: „Wirujący sex”.

Oglądamy.To znaczy właśnie przełączyliśmy w poszukiwaniu czegokolwiek.

Na ekranie widoczek: domek nad wodą, szuwary, jakaś łączka, no i sama woda. Lektor głębokim głosem mówi pod to tło: „Idź już spać”….

Tło ciągle to samo…Z mojej prawej „lektor” mówi: „Powiedziała ryba do ryby”….na ekranie nadal szuwary, tafla wody i kawałek łączki…

THE END


Nowa moda

Czytamy…ja książkę niemożebnie śmieszną, on książkę okropnie grubą. Mój chichot i przewracanie kartek przerywa nagle stwierdzenie:
- Galoty w robocie dostałem…(spodnie)
- A koszulę? – bo jakby koszula flanelowa stanowi ciuch pierwszej potrzeby
- Nie..
- A dostaniesz? – pytam zezując jednym okiem do książki
- Nie, bo albo flanela albo koszulka…ale galoty dostałem, tylko za długie są..
- Ale nogawki?
Wymowna cisza zapadła, po czym padło:
- Nie, rękawy!

Kurtyna!


Tryptyk rok kończący. Cz III Bankomat

Bankomat jak wygląda każdy wie, obsługiwać go potrafią nawet 5-cio latki, nie potrzeba specjalnej wiedzy, żeby obsługiwać to ustrojstwo. Do nie dawna myślałam, że obsługuję je z “zamkniętymi oczami”. Czytaj dalej


Tryptyk rok kończący. Cz II Granie na czekanie

Pilna sprawa wymagająca rozmowy telefonicznej. Dzwonię więc. Telefon po tamtej stronie jest zajęty, więc wkładam go do kieszeni, za kilka minut spróbuję jeszcze raz. Czytaj dalej


Tryptyk rok kończący. Cz.I Kobieta Upadła

Otóż końcówka roku obfitowała w wydarzenia zgoła niewyobrażalnie głupie, podważające moja inteligencję (jeśli było co podważać) oraz niebezpieczne dla mojego zdrowia (mam nadzieję tylko zdrowia).  Czytaj dalej


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.