Podczas pewnego feralnego upadku – mimo, iż uprzednio myślałam, że nic sobie nie zrobiłam – lekko musiałam nadwerężyć nadgarstek, który użytkowany w sposób zwykły zachowuje się przyzwoicie, natychmiast jednak zaczyna boleć, kiedy musi wykonać jakaś pracę, na przykład coś ukroić. Czytaj dalej
Dziwactwa i fobie – skarpety
Żeby nie spamować w blogowych komentarzach, popełnię wpis wyjaśniający.
Otóż wypowiadając się w temacie zimna na blogu mojej imienniczki (link do bloga z lewej) napisałam, że w „normalnych” skarpetach się duszę. Czytaj dalej
Blisko?
Koleżanka, nazwijmy ja na potrzeby wpisu – Koleżanka – poprosiła, żebym jej rzecz pewną do domu zabrała a ona ja sobie odbierze wieczorem. No problem, lekkie było wziąć mogę. Czytaj dalej
Film
Szanowna telewizja nazwy, której nie wymienię wyświetliła klasykę. Film tłumaczony za czasów smoka Analoga jako: „Wirujący sex”.
Oglądamy.To znaczy właśnie przełączyliśmy w poszukiwaniu czegokolwiek.
Na ekranie widoczek: domek nad wodą, szuwary, jakaś łączka, no i sama woda. Lektor głębokim głosem mówi pod to tło: „Idź już spać”….
Tło ciągle to samo…Z mojej prawej „lektor” mówi: „Powiedziała ryba do ryby”….na ekranie nadal szuwary, tafla wody i kawałek łączki…
THE END
Nowa moda
Czytamy…ja książkę niemożebnie śmieszną, on książkę okropnie grubą. Mój chichot i przewracanie kartek przerywa nagle stwierdzenie:
- Galoty w robocie dostałem…(spodnie)
- A koszulę? – bo jakby koszula flanelowa stanowi ciuch pierwszej potrzeby
- Nie..
- A dostaniesz? – pytam zezując jednym okiem do książki
- Nie, bo albo flanela albo koszulka…ale galoty dostałem, tylko za długie są..
- Ale nogawki?
Wymowna cisza zapadła, po czym padło:
- Nie, rękawy!
Kurtyna!
Tryptyk rok kończący. Cz III Bankomat
Bankomat jak wygląda każdy wie, obsługiwać go potrafią nawet 5-cio latki, nie potrzeba specjalnej wiedzy, żeby obsługiwać to ustrojstwo. Do nie dawna myślałam, że obsługuję je z “zamkniętymi oczami”. Czytaj dalej
Tryptyk rok kończący. Cz II Granie na czekanie
Pilna sprawa wymagająca rozmowy telefonicznej. Dzwonię więc. Telefon po tamtej stronie jest zajęty, więc wkładam go do kieszeni, za kilka minut spróbuję jeszcze raz. Czytaj dalej
Tryptyk rok kończący. Cz.I Kobieta Upadła
Otóż końcówka roku obfitowała w wydarzenia zgoła niewyobrażalnie głupie, podważające moja inteligencję (jeśli było co podważać) oraz niebezpieczne dla mojego zdrowia (mam nadzieję tylko zdrowia). Czytaj dalej
Wpis okolicznościowy
Kiedy Boże Narodzenia nadchodzi,
przesłać życzenia się godzi.
Przyjmijcie zatem z rąk moich
garść życzeń najlepszych
zdrowia, spokoju, radości,
a w Nowym Roku – olbrzymiego
Rogu Obfitości.
Wodny problem
Swego czasu postanowiłam zostać mamą, dość niefortunnie zaplanowałam to przedsięwzięcie i urodziłam dziecko niemal na święta. A dokładniej tydzień przed. Tak więc od kilkunastu lat w grudniu wydaję dwa razy więcej i świętuję również dwa razy więcej. Ostatnia impreza wygenerowała dodatkowy wydatek. Czytaj dalej

